Zaparcia

ARCHIWUM
28 lip

(źródło zdjęcia: epomedicine.com)

Zaparcia częściej występują u kobiet, a ich przyczyna wynika najczęściej NIE z powodu choroby, a z nieprawidłowego stylu życia. Co ważne – nawet jeśli zaparcia mają podłoże chorobowe, to nadal wskazana jest troska o styl życia.

Zacznijmy od definicji zaparcia, bo ta jest najczęściej źle rozumiana.
Przede wszystkim zapamiętaj, że brak wypróżnienia w ciągu tygodnia NIE MUSI oznaczać, że cierpisz na zaparcia.
Jaka jest zatem definicja zaparcia i kiedy możemy mówić o tym, że cierpimy na zaparcia?
Zaparcia to trudności z wypróżnieniem lub za mała częstotliwość wypróżnień, któremu często towarzyszy: zmęczenie czy wysiłek podczas defekacji lub uczucie niepełnego wypróżnienia. To, co różnicuje zaparcia to przede wszystkim towarzyszący ból – jeśli ból towarzyszy zaprciom – wówczas jest wyższe prawdopodobieństwo występowania zespołu jelita nadwrażliwego. Jeśli bólu nie ma lub jest ŁAGODNY, wówczas definiuje się to jako zaparcia funkcjonalne (czynnościowe). Ważnym rodzajem są również zaparcia powodowane przez leki czy inny stan kliniczny jak np. depresja, rak, niedoczynność tarczycy, a także zaparcia wpisujące się w nieokreślone zaburzenia czynnościowe jelit – o tym kiedy indziej.

Ile wypróżnień w tygodniu może zostać zakwalikowane przez lekarza jako podejrzenie zaparć funkcjonalnych?
O tym wszystkim mówią kryteria rzymskie, wśród których znajdziemy informację, że:
ZAPARCIE występuje wtedy, gdy występują jednocześnie min. 2 z następujących objawów:
1) zwiększony wysiłek (parcie) podczas przynajmniej 25% defekacji (wypróżnienia),
2) grudkowaty lub twardy stolec (w skali bristolskiej jest to typ 1–2) w przynajmniej 25% defekacji
3) uczucie niepełnego wypróżnienia podczas przynajmniej 25% defekacji
4) uczucie przeszkody w odbycie lub odbytnicy podczas przynajmniej 25% defekacji
5) konieczność ręcznego wspomagania wypróżnienia (ręczna ewakuacja stolca, unoszenie dna miednicy) podczas przynajmniej 25% defekacji
6) mniej niż 3 samoistne wypróżnienia tygodniowo.
Ponadto rzadko występują luźne stolce (bez użycia leków przeczyszczających) i nie są spełnione kryteria IBS.
Dodatkowo: kryteria muszą być spełnione przez ostatnie 3 mies. z początkiem objawów ≥ 6 miesięcy przed rozpoznaniem.
Zauważcie zatem, że jeśli zdarzają się dni, w których nie występuje wypróżnienie to jest to niewystarczające, by nazwać to ZAPARCIEM. Nawet w klasyfikacji jest mowa o tym, że jeszcze 3 wypróżnienia tygodniowo nie są uznawane jako jedno z min. 2 kryteriów kwalifikujących do zaparć.
Jeśli natomiast zdiagnozowano u Ciebie zespół jelita nadwrażliwego o typie zaparciowym lub mieszanym to istotnym kryterium jest m.in. zmiana częstotliwości wypróżnienia i zmiana wyglądu stolca. Tutaj już nie wspomina się o częstotliwości wypróżnień w tygodniu.
Zapamiętaj proszę, że brak wypróżnienia czy niecodzienne wypróżnienia nie muszą oznaczać żadnych patologii. Niemniej jednak, jeśli już występują zaparcia, to bez względu na przyczynę jednymi z najważniejszych kroków w celu niwelacji zaparć jest: zmiana sposoby odżywiania (w tym zwiększenie spożycia błonnika rozpuszczalnego), zwiększenie ilości spożywanych płynów, wprowadzenie właściwej higieny spożywania posiłków, wprowadzenie aktywności fizycznej (z naciskiem na ćwiczenia aerobowe!). Są również schematy terapeutyczne z użyciem farmakoterapii, ale zawsze to idzie w parze Z KONIECZNOŚCIĄ zmiany stylu życia.
20 maj

(źródło zdjęcia: Meds Safety)

Błonnik pokarmowy odgrywa ważną rolę w traktowaniu zaparć.

Faktycznie u niektórych osób zwiększenie ilości błonnika może przynieść znaczącą poprawę. Z drugiej strony, inne osoby zareagują zupełnie odwrotnie i zaparcia przybiorą na sile.
Czasem może okazać się, że zmniejszenie ilości błonnika ogółem poprawi perystaltykę jelit i unormuje wypróżnienia

W swojej pracy zauważam różnorodne zwyczaje żywieniowe. Są osoby, które przy dziennej podaży błonnika na poziomie 10-15 g nie mają absolutnie żadnych problemów z regularnym wypróżnieniem. Są też osoby zjadające błonnik w ilości 55-70 g, u których zauważymy książkowe cechy 💩.

Skrajności w podaży błonnika nie są dobre i próby sformułowania zalecanego dziennego spożycia dla osób dorosłych w różnych krajach na poziomie 18-38 g/ dobę to pewien punkt odniesienia. Błonnik z rozróżnieniem frakcji był, jest i będzie ważnym składnikiem dla zdrowia metabolicznego, zdrowia jelit i nie tylko.

Zauważcie, że nawet dla zdrowej populacji istnieje przedział dziennej podaży i określa się to jako próbę sformułowania zalecenia, a nie zalecenie. Możecie się zatem domyślić, jak różnorodnie będzie wyglądała podaż błonnika u osób z jednostkami chorobowymi.

Ostatecznie każda osoba ma pewną “tolerancję” ilości spożywanego błonnika i wobec tego nie ma jednej metody niwelowania zaparć. Jeśli do tego “dołożymy” zaburzenia i choroby przewodu pokarmowego typu IBS, SIBO, refluks, choroby zapalne jelit, wrzody, to może się okazać, że manipulowanie ilością spożywanego błonnika jest jednym z WIELU elementów, o które trzeba się zatroszczyć, by zniknęły zaparcia. w zasadzie dotyczy to też osób zdrowych. Błonnik to nie wszystko w kontekście zaparć.

To tylko element.