Zdrowie // Category

Category based archive
04 Lip

yogurt-1442034_1920.jpg

“Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia.”
“Śniadanie przyspiesza metabolizm.”
Spotkaliście się kiedyś z takimi hasłami?

Czy śniadanie rzeczywiście przyspiesza metabolizm?
Są osoby, które nie wychodzą z domu bez śniadania. Są osoby, które nie lubią śniadań i nie mogą nic przełknąć do kilku godzin po przebudzeniu.
Sprawdzono, czy post od rana (pominięcie śniadania) obniża tempo metabolizmu i… okazało się, że nie. Co ciekawe, zauważono, że jedzenie śniadań:
 powoduje, że osoby są bardziej aktywne i są bardziej skłonne do podejmowania spontanicznej aktywności,
 poprawiło wrażliwość insulinową,
 nie wzmaga apetytu i nie powoduje, że osoby jedzą w ciągu dnia więcej kalorii.

Co do ostatniego znalazłam zupełnie odwrotną zależność. Okazało się, że omijanie śniadania spowodowało niższe spożycia kalorii w ciągu dnia.
Szukając dalej natrafiłam na takie, które potwierdzały, że jedzenie śniadanie powoduje, że jemy mniej kalorii w ciągu dnia, ale i przeciwnie – więcej.

Zatem czy warto jeść śniadania, czy nie?
Pierwszy posiłek może mieć istotne znaczenie w kontekście kontroli glikemii i profilu lipidowego. Okazuje się, że śniadanie może poprawiać wrażliwość insulinową i daje niższe wartości frakcji LDL.

Jedzenie śniadań to dobry nawyk, a przy okazji może poprawiać parametry zdrowotne, jednak nie wplywa na tempo metabolizmu. Każda dieta powinna obejmować aspekt dbania o zdrowie, a więc jedzenie śniadania jest czymś, co może przynieść wiele korzyści.

Thompson D, James A Betts, The causal role of breakfast in energy balance and health: a randomized controlled trial in obese adults, The American Journal of Clinical Nutrition, Volume 103, Issue 3, 1 March 2016, Pages 747–756,
Margit Hausmann, Claudia Wittke, Johanna Mittermeier, Stefan Wagenpfeil, Impact of breakfast on daily energy intake – an analysis of absolute versus relative breakfast calories, Nutrition Journal2011
https://endo.confex.com/endo/2013endo/webprogram/Paper875 0.html

19 Mar

FreeGreatPicture.com-33622-fruit-juice-from-a-strawberry

Całe owoce czy soki owocowe?

Często otrzymuję pytanie: “czy w trakcie diety mogę pić soki owocowe?”

Zdecydowanie odradzam picie soków z owoców – zarówno gotowych z kartonu (często dosładzane cukrem), świeżo wyciśniętych w buteleczkach i wyciśniętych samodzielnie.
W czasie kontroli kalorii – redukcji, rekompozycji sylwetki – ważne jest, aby posiłek nas sycił. W tych sytuacjach całe owoce sprawdzą się zdecydowanie lepiej, niż sok. Pamiętaj, że białko i BŁONNIK to najbardziej sycące elementy diety, a więc wybór całego owocu będzie lepszy. Z reguły wystarczy, ze zjemy przykładowo 1 pomarańczę i nie mamy ochoty na więcej. Z kolei sok moglibyśmy pić… litrami 
Jakim sposobem znajdziemy więcej kalorii w porcji? Prosta odpowiedź – ile wyciśniesz soku z 1 pomarańczy? Na 1 szklankę nie wystarczy i musisz użyć zdecydowanie więcej owoców.

Pamiętajcie, że CAŁE POMARAŃCZE są jednym z najbardziej sycących produktów w skali indeksu sytości.

Co w takim razie z sokiem? Czy jest bezużyteczny?
Jeśli mamy ochotę na sok, to zdecydowanie polecam jego gęstszą formę – zmiksowane owoce. Zachowamy w ten sposób wszystkie zalety owocu, które widzicie na grafice.
Wyciśnięty sok można jednak rozważyć w kilku przypadkach:
– gdy budujemy masę mięśniową, mamy wysokie zapotrzebowanie kaloryczne i nie jestesmy w stanie wcisnąć w siebie kolejnej porcji posiłku,
– gdy jesteśmy piorunująco głodni/w ekstremalnych warunkach i musimy wybrać pomiędzy sokiem, a niezdrowym produktem np. batonik zawierający tłuszcze trans, syrop glukozowy – wówczas lepiej wybrać świeżo wyciśnięty sok,
– gdy musimy uważać na ilość błonnika w diecie.
W takich sytuacjach znajdzie się jednak NIEWIELE osób.

Pamiętajcie, że cały owoc jest z reguły lepszy, niż sok z owoców 

P.S. Dodam, że cały owoc jest tańszy, niż butelka soku!

06 Mar

checklist-1266989_1280.png

Zadaniem osoby ustalającej dietę jest spełnienie życzeń pacjenta/klienta/podopiecznego pod kątem wyznaczonych celów, uwzględniając stan fizyczno-psychiczny.

Przypominam, że dietetyk nie stawia diagnozy. Diagnozę ZAWSZE stawia lekarz.

Dietetyk powinien skierować do lekarza, jeśli w trakcie wywiadu żywieniowo-zdrowotnego pojawią się ku temu powody, a w przypadku braku chęci wizyty u lekarza – ODMÓWIĆ współpracy.

Sama interesuję się diagnostyką, interpretacją badań laboratoryjnych i gorąco zachęcam do ich wykonania. Staram się czytać, uczyć i zgłębiać temat po to, aby zauważyć u pacjenta coś niepokojącego. Cieszę się, że coraz chętniej chcemy się badać i jesteśmy świadomi, że to element profilaktyki zdrowia, nawet w kwestii kształtowania sylwetki.

Bardzo często zdarza mi się PODEJRZEWAĆ niedoczynność tarczycy, PCOS, problemy z gospodarką cukrową czy np. zapalenie nerek. Nigdy jednak nie stawiam DIAGNOZY, a zalecam wizytę u lekarza.

Dietetyk ustala dietę na podstawie DIAGNOZY lekarza. Dietetyk sam NIE STAWIA DIAGNOZY.

Tak, jestem świadoma i Wy również, że czasami lekarze nie drążą tematu, nie mają czasu dla pacjenta, a nawet powiem brzydko – olewają pacjenta i pacjent wychodzi z kwitkiem. Czasami nawet dietetyk ma większą wiedzę w danym temacie, niż lekarz (co jest momentami… żenujące). Mimo tego należy znaleźć innego lekarza i konsekwentnie szukać przyczyny złego stanu zdrowia i objawów. Jeśli lekarz nie postawił diagnozy, a Ty wciąż czujesz się źle – wybierz się do INNEGO lekarza. Zapytaj dietetyka, znajomych o polecenie, poczytaj w internecie opinie. Tu chodzi o TWOJE ZDROWIE.

Osobiście, w takich sytuacjach kieruję pacjentów przekazując im kontakt do zaufanych przeze mnie lekarzy z lokalnego środowiska (Poznań), chociaż w innych miastach też jestem w stanie polecić kompetentną osobę.

Pamiętajcie – DIETETYK nie stawia diagnozy. 

22 Lut

Copy of Copy of 10 (2)

Która dieta jest lepsza? Low-carb, low-fat, Paleo, ketogeniczna, Motignaca czy Samuraja?
Odpowiedź jest prosta: KAŻDA dieta jest skuteczna pod warunkiem, że ilość kalorii oraz pozostałe elementy piramidy będą dostosowane do celu. Najnowsze badanie (1) potwierdza, że zarówno dieta low-carb, jak i low-fat jest TAK SAMO skuteczna w procesie odchudzania. Każda z diet przyniosła podobne rezultaty 👌

Za skuteczność diety odpowiada w kolejności od najważniejszych elementów:
➡️ zapotrzebowanie kaloryczne (deficyt, jeśli chcemy schudnąć lub nadwyżka, jeśli chcemy zbudować masę),
➡️ makroskładniki (czyli dobór ilości białek, tłuszczy i węglowodanów),
➡️ mikroskładniki (witaminy, minerały, antyoksydanty),
➡️ ilość posiłków (dla niektórych 3, dla innych 6, ale tak naprawdę ten element ma znaczenie przy jednostkach chorobowych i u wytrenowanych sportowców),
➡️ godziny posiłków (ważne u zaawansowanych sportowców; nasz organizm nie ma zegara, w którym wskazuje godziny pozwalające trawić pokarm),
➡️ suplementacja, czyli wisienka na torcie (u osób zdrowych zwykle zbędna, a o jej udziale należy zdecydować biorąc pod uwagę parametry zdrowotne i aktywność fizyczną).

Osobiście polecam unikać wszystkich diet, które są LOW (NISKO, czyli ubogie) w jakikolwiek makroskładnik (białko, tłuszcze, węglowodany), jeśli to możliwe. Dieta zbilansowana jest równie skuteczna w utracie tkanki tłuszczowej.

Do warunków skutecznej diety dodałabym jeszcze jedno. Dieta musi być takim systemem żywieniowym, który będziemy w stanie przestrzegać PRZEZ CAŁE ŻYCIE, a nie tylko przez pewien etap w życiu. Jeśli rozpoczynasz low-carb, a nie wyobrażasz sobie życia bez chleba i ten chleb śni Ci się po nocach, to dieta low-carb NIE JEST DLA CIEBIE. 😊
(1) https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/2673150

12 Sty

autoimmune

Hashimoto, stwardnienie rozsiane, RZS, Leśniowski-Crohn, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, toczeń, łuszczyca (etc.) – większość chorób ma dwie fazy przebiegu: faza zaostrzenia i remisji.

Faza zaostrzenia: choroba daje objawy, które da się m.in. odczuć (np. słabe samopoczucie, wysoki poziom zmęczenia, senność, ból), zobaczyć (biegunki, nasilenie łuszczenia, zaczerwienienia skóry, utrudnione chodzenie). W tej fazie należy skupić się na obniżeniu stanu zapalnego poprzez leki, suplementy, dietę i okiełznanie stresu.

Faza remisji: choroba “śpi”, jest nieaktywna i u niektórych nie daje żadnych oznak i czujesz się w porządku, występują niewielkie lub brak objawów. Generalnie zapominasz o chorobie i żyjesz tak, jakby jej nie było. W tej fazie skupiasz się na diecie i radzeniu sobie ze stresem. Oczywiście leki i suplementy też są ważne, ale u niektórych osób część można odstawić lub zmniejszyć dawki.

Każdy, kto choruje powinien dążyć do fazy remisji.

Choroby autoimmunizacyjne są na tyle podstępne, że czasem zaskakują w najmniej oczekiwanym momencie, dlatego każde ochylenie, każdy objaw trzeba brać pod uwagę. –
Co może powodować ponowne zaostrzenie? Wiele czynników razem wzięte lub wystarczy jeden, ale będzie tak silny, że układ odpornościowy zacznie znów źle odpowiadać:
✅ zaniedbanie diety,
✅ mało snu i regeneracji,
✅ zaniedbanie suplementów,
✅ zastosowanie ŹLE DOBRANEGO antybiotyku,
✅ stresujące wydarzenie w życiu, egzaminy, śmierć, rozstanie, utrata pracy, zamartwianie się,
✅ inny czynnik osłabiający układ odpornościowy: np. niepożądane bakterie.
✅ i wiele innych: nadmiar toksyn, słaba higiena, etc.

W dużej mierze zależy od Ciebie, czy będziesz w fazie zaostrzenia, czy remisji 😊

10 Sty

Brain.png

Dowiadujesz się, że masz HASHIMOTO, RZS, PCOS albo Crohna i co teraz?

Pojawia się panika, płacz, załamanie i multum myśli:
 “dlaczego mnie to spotkało?!”,
 “przecież mój styl życia nie był fatalny, a jednak choroba się pojawiła”,
 ️”przecież uprawiam sport?!”,
 “przecież jestem MŁODYM CZŁOWIEKIEM!?”
Też tak miałam. Też znam ten moment, można nazwać, moment WYROKU.
Po opanowaniu pierwszych objawów lekarz prowadzący:
 przepisał leki (które niszczyły inne organy),
 zalecił dietę lekkostrawną (która nie pomogła),
 kazał odpoczywać (bo jak można inaczej, gdy nie masz siły wstać z łóżka).

Lekarz nie powiedział o jednym, o czym powinnam wtedy wiedzieć.
Lekarz powinien zapytać, skąd TYLE STRESU W MOIM ŻYCIU?

Pewnie wtedy pomyslałabym, że robi ze mnie wariatkę i świra. Teraz, już pracując z osobami cierpiącymi na te choroby zauważam, że większość z nich źle zaczęło leczenie i to co teraz napiszę może nie spodobać się wielu z Was, którzy chorują.
Leczenie choroby autoimmunizacyjnej powinno zacząć się od wizyty u psychoterapeuty/psychologa. Piszą nawet o tym dziewczyny z Medfood w nowej książce i podpisuję się pod tym obiema rękoma.
Sądzę, że gdyby nie stres w moim i Twoim życiu, gdyby nie moje i Twoje przejmowanie się byle czym (za przeproszeniem g**), gdyby nie moje i Twoje zamartwianie się i denerwowanie bez powodu CHOROBA NIE DOTKNĘŁABY mnie i CIEBIE.

Mając obecną wiedzę i słysząc diagnozę udałabym się w PIERWSZEJ kolejności do psychoterapeuty celem znalezienia przyczyny stresu w moim życiu. Wiedz, że jeśli dieta, sen i leki są dobrane, ale stres towarzyszy od rana do nocy i nie potrafisz okiełznać psychiki – nie MA SZANS na złagodzenie choroby.

NIE MA.

W społeczeństwie polskim nadal istnieje przekonanie, że wizyta u psychologa oznacza, że mamy chorobę psychiczną.
Bedąc na wielu forach, na których ludzie dzielą się problemami związanymi z chorobą z autoagresji utwierdzam się w przekonaniu, że opanowanie psychiki w procesie leczenia jest rzeczą NAJWAŻNIEJSZĄ 

03 Sty

foodpyramidwrong1

Czy najnowsza piramida żywienia prezentuje optymalne zasady żywienia?

W teorii powinna, w praktyce w wielu przypadkach niestety nie jest skuteczną receptą gwarantującą zdrowie. Ilość osób otyłych, chorych przewlekle, w tym coraz młodszej części społeczeństwa rośnie w zastraszającym tempie. Oczywiście nie zawsze można obwiniać za to piramidę, lecz głównie styl życia przeciętnego Kowalskiego, który mniej lub bardziej stosuje zasady zdrowego odżywiania. Przeciętny Kowalski nie je tyle warzyw, nie pije tyle wody i zamiast regularnie być aktywnym, spędza wolny czas leżąc na kanapie przed telewizorem. Stąd ryzykownie można by powiedzieć, że piramida nie jest spójna ze stylem życia przeciętnego Kowalskiego i należałoby nanieść kilka modyfikacji.

Jakich?
Dowiesz się tutaj: KLIKNIJ

 

04 Gru

Capture+_2017-12-04-11-11-15

Czy napoje “zero kalorii” mają plusy?
W miniony piątek otrzymałam kilkanaście napojów od @sugarlesslife.pl – sklepu internetowego, który niebawem wystartuje z ich sprzedażą (coca-cola w wielu wariantach smakowych, pepsi, green cola, sprite, 7up, nestea. itd.). Przedstawię Wam kilka spostrzeżeń na temat zero-drinks:
✅ Dla przypomnienia – nie tyjesz ani od białka, tłuszczu, ani od węglowodanów, tylko od nadmiaru kalorii. Napoje zero nie mają kalorii, a więc waga nie wzrośnie, jeśli będziesz je spożywać.
✅ Jeśli masz wielką ochotę na colę, a przypominam, że jesteś tylko człowiekiem i każdy z nas może pozwolić sobie CZASEM na mniej zdrowe produkty, to wybór napoju w wersji zero, zamiast z cukrem jest LEPSZĄ decyzją.
✅  Jeśli przed Tobą domówka czy impreza, na której będziesz spożywać alkohol – wybieraj produkt zero, by zaoszczędzić kalorie. Alkohol dostarczy i tak sporą dawkę niepotrzebnych, więc nie dokładaj kolejnej puli z kolorowych/soda drinków.
✅ Napoje zero-kalorii nie są zdrowe – wystarczy przeczytać etykietę albo włączyć dowolny film na youtube, jak coca-cola pięknie czyści sedes. Niemniej jednak kebab czy pizza, którą zjadasz co tydzień w ramach oszukanego posiłku też nie jest odżywczym produktem, więc nie świruj i jeśli masz ochotę na napój zero to go wypij. Zawsze zaoszczędzisz kalorii, które możesz dostarczyć z dobrych produktów.
✅ “Jakim jesteś dietetykiem, że to promujesz?!” – uprzedzając takie komentarze – nie, nie promuję, tylko chcę uświadomić, że od jednej puszki nie pobudzisz ani autoagresji ani nie wywołasz żadnej innej choroby, ani nie przytyjesz, bo to nie ma kalorii. Każda skrajność i negacja wszystkiego prowadzi m.in. do zaburzeń odżywiania. Jedzenie to przyjemność, więc zachowajmy zdrowy rozsądek również w tym temacie.
✅ Jeśli cierpisz na problemy ze strony układu pokarmowego – nie polecam pić żadnych tego typu napojów. Najpierw zajmij się problemem, udaj do lekarza, dietetyka, a potem bez ryzyka sięgnij po napój zero, gdy masz ochotę.
W skrócie: NIE POLECAM, ale NIE NEGUJĘ. Też zdarza mi się czasem wypić.👌

17 Paź

testosteron-arttiran-10-yiyecekTestosteron to związek, który wzbudza zainteresowanie u każdego mężczyzny. Jest on naturalnie produkowany nie tylko przez organy męskie, ale i organy kobiety, z tym, że w dużo mniejszych ilościach. Testosteron należy do hormonów androgennych i jest wytwarzany przez jądra, nadnercza i jajniki u kobiet, co oznacza, że kobiety również go potrzebują, by właściwie funkcjonować.

W jakich funkcjach i dlaczego testosteron jest istotny?

Jakie są objawy niskiego poziomu testosteronu?

Jak podnieść poziom testosteronu?

Przeczytaj mój gościnny wpis dla Fitness-food.pl

Kliknij TU

 

Zdjęcie: erkekse

20 Wrz

person-sneaking-food-at-night-fridge.jpg

Idziesz do kuchni już po drugą kawę w ciągu godziny. Znajdujesz tam talerz z łakociami i…rzucasz się na jedzenie niczym wygłodniałe zwierzę. Pochłaniasz siedem ciastek w ciągu jednej minuty. Po chwili wracasz na miejsce i przypominasz sobie, że masz ze sobą jeszcze sporo zdrowego jedzenia do spożycia w ciągu dnia.

Co sprawiło, że utraciłeś kontrolę nad głodem i uległeś zachciance?

Kliknij TU i dowiedz się.

Źródło zdjęcia: ahchealthenews.com

Load More