Odżywianie

ARCHIWUM
27 lut

Źródło zdjęcia: klearminds.com

Co zrobić, gdy chcielibyśmy, aby nasz partner/partnerka zmienił/zmieniła nawyki żywieniowe, podczas, gdy partner/partnerka nie widzi potrzeby zmiany?

Zacznijmy od początku.

Wprowadzenie zmiany wiąże się często z:
➡️strachem, niepokojem, obawami, lękiem,
➡️poznaniem czegoś nowego, z czym nie będziemy czuć się komfortowo (przynajmniej na początku i przynajmniej takie możemy mieć wyobrażenie),
➡️robieniem czegoś, co wcześniej nie było dla nas ważne i/lub nie zwracaliśmy na to uwagi,
➡️wizją porażki, jeśli już kiedyś podejmowaliśmy próbę wdrożenia zmiany i zwyczajnie się nie udało,
➡️poczuciem dyskomfortu,
➡️utratą radości z dotychczasowej sytuacji,
➡️poczuciem utracenia wygody i znanego na rzecz nowych czynności,
➡️oporem, jeśli nie do końca jesteśmy przekonani do jakichkolwiek zmian,
➡️poczuciem przymusu, jeśli ktoś stawia nam wysoko poprzeczkę i kreuje oczekiwania, które mogą nas przerastać albo są po prostu nowe.

Jeśli jesteś osobą, która oczekuje od innej osoby wprowadzenia zmian to wiedz, że dla tej osoby nie jest to wygodna sytuacja.

To nie jest proponowanie komuś zjedzenia pączka podanego na talerzyku, co nie wymaga wysiłku, bo wystarczy wziąć do ręki talerzyk, chwycić dłonią puszystego pączusia z marmoladą i cieszyć się każdym kęsem.

To jest proponowanie i oczekiwanie od kogoś działań, poświęcenia, zaangażowania, a także rezygnacji i porzucenia oraz często NIEWYGODY i NOWYCH OBOWIĄZKÓW.

Uświadom sobie, że oczekiwanie od kogoś zmian jest czymś dużym.

Jeśli na tym etapie zauważasz, że jesteś zbyt mało wyrozumiała/wyrozumiały dla partnera to też kolejne rzeczy będą przychodziły z jeszcze większym trudem, zarówno dla Ciebie – osoby oczekującej zmian, jak i osoby, od której oczekujesz, by cokolwiek zmieniła.

Według słownika SJP ” wyrozumiały” to:

«umiejący zrozumieć powody czyichś błędów, motywy czyjegoś niewłaściwego postępowania i skłonny do wybaczania; też: będący wyrazem takiej cechy».

Zastanów się, czy potrafisz:
📍zrozumieć powody, dla których partner nie chce zmieniać stylu życia,
📍zrozumieć motywy, dlaczego nie dba o siebie,
📍wybaczać błędy pomimo starań partnera.

Twoje oczekiwanie wobec partnera/ki, aby zmienił/a styl życia może być postrzegane przez partnera/kę jako “przymus” i atak.
Czy Ty lubisz robić coś, co wynika z przymusu?
Z pewnością nie.
Wczuj się w rolę partnera/ki.
Ważne jest nie tylko to, co mówisz, ale w jakie słowa ubierasz i jakim tonem przekazujesz komunikat.

To nie zachęca do zmiany:

  • Zrób coś ze sobą!
  • Zapisz się na zajęcia sportowe, a nie ciągle leżysz na tej kanapie!
  • Nie wyjdziemy w sobotę, bo Ty wolisz pić piwo przed TV!
  • A Ty znowu żresz te chipsy!?
  • Mógłbyś/mogłabyś schudnąć, to czułabyś/ czułbyś się lepiej!
  • Jedz jeszcze więcej tych ciastek, a na pewno schudniesz!
  • Mąż Anki schudł już 10 kg, a Ty co, znowu przytyłeś?!

To może zachęcić do zmiany:

  • Nie zmuszaj, nie atakuj słowami, rozmawiaj spokojnie, cierpliwie. Słuchaj to, co partner/ka mówi.
  • Okaż zrozumienie i podkreślaj, że zmiany są trudne.
  • Okaż chęć pomocy i sprecyzuj, w jaki sposób możesz pomóc.
  • Pokaż własną postawą, że zdrowe odżywianie i ruch poprawiają jakość życia.
  • Podkreślaj, że zależy Ci na parterze/rce i że może na Tobie polegać we wprowadzaniu nowych nawyków. 
  • Nie rób niczego za plecami partnera/ki (np. nie zapisuj na zajęcia, do dietetyka). Zawsze pytaj o zgodę, opinię i uczucia z tym związane. 
  • Zauważaj i pochwalaj każdy krok i działanie partnera/ki w kierunku zmiany stylu życia.
Często partner/ka nie widzi potrzeby zmiany stylu życia, a zauważenie potrzeby zmiany jest WAŻNYM krokiem w kierunku podjęcia jakichkolwiek działań.
Tę potrzebę ma zauważyć partner/ka, a nie tylko Ty.
Jeśli chcesz, aby partner/ka ZAUWAŻYŁ/A, że zmiana stylu życia jest potrzebna to musisz stać się uważnym, cierpliwym słuchaczem i osobą wspierającą, wyrozumiałą, rozumiejącą porażki i trudności.
Czasem to tak działa, że im bardziej koncentrujesz się na tym, aby przekonać do zmiany, tym bardziej odpychasz moment, w którym partner/ka zauważy potrzebę tej zmiany.
W tym wszystkim potrzeba dużo rozmów, cierpliwości i okazania zrozumienia.
Twój atak i narzekanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, a przy okazji może popsuć relację w związku czy małżeństwie🖐
Empatia jest trudna, ale bardzo potrzebna.
Pomocne okaże się poniższe pytanie, nad którym polecam się zastanowić:
Co chciałbyś/chciałabyś usłyszeć od siebie, będąc na miejscu partnera/ki, która oczekiwałby/oczekiwałaby zmiany stylu życia na lepsze?
04 lut

(Źródło zdjęcia: health.clevelandclinic.org)

Libido u kobiety jest wciąż tematem bardzo wstydliwym i rzadko kiedy poruszanym.
Ponadto, rozmowy o seksie i libido wprawiają w zakłopotanie.
Tymczasem niskie libido i utrata zainteresowania seksem może być sygnałem czegoś poważniejszego, niż nam się wydaje!

Jeśli powiem, że przyczyn utraty zainteresowania seksem są tysiące to i tak pewnie w znacznym stopniu nie doszacuję skali problemu.
🖐Dobry stan psychiczny, dobry związek, właściwe postrzeganie samej siebie są dość istotnymi czynnikami w tej sprawie. W dzisiejszym wpisie pomijam okres ciąży i “po” ciąży, a skupiam się głównie na czynnikach zdrowotno-żywieniowych.

Możliwe zdrowotno-żywieniowe przyczyny utraty zainteresowania seksem i niskiego libido:
zaburzenia hormonalne, w tym: niedoczynność tarczycy, Hashimoto, zespół policystycznych jajników PCOS, hiperprolaktynemia

  • zaburzenia gospodarki glukozowej, w tym: insulinooporność, hipoglikemia reaktywna, cukrzyca
  • endometrioza, choroby i zaburzenia w obrębie układu moczowego, problemy uroginekologiczne
  • choroby i zaburzenia pracy przewodu pokarmowego, w tym: IBS, SIBO, IMO, choroby zapalne jelit, refluks, choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy
  • zaburzenia psychiczne, zachowania, nastroju, nerwicowe, behawioralne, osobowości i inne, a w tym: depresja, zaburzenia odżywiania, zaburzenia snu
  • stosowanie głodówek, diet niskokalorycznych i niedoborowych, np. opartych na jedzeniu tylko warzyw i owoców, długotrwała redukcja masy ciała
  • niska/nadmierna aktywność fizyczna, niedobór snu, nisko odżywcza dieta, uboga w witaminy i składniki mineralne, w tym: cynk, kwasy omega-3, witamina D3, witamina B12, magnez
  • anemia z niedoboru żelaza, kwasu foliowego, wit. B12
  • leki, w tym: leki antykoncepcyjne, leki przeciwdepresyjne, leki przeciwlękowe, inhibitory pompy protonowej, leki stosowane w leczeniu nadciśnienia, leki przeciwbólowe i wiele innych.

Co możesz zrobić?

Przeanalizuj możliwe przyczyny zdrowotno-żywieniowe.

Jeśli coś Ciebie dotyczy – nie ignoruj problemu. Skorzystaj z pomocy lekarza.

Przyczyny utraty zainteresowania seksem mogą tkwić w zupełnie innym miejscu, np. problemach w związku, nadmiernej ilości pracy, nadmiarze stresu, wpływie socjokulturowym, niskim poczuciu wartości i w wielu innych miejscach. Powyższa lista nie jest zamkniętym katalogiem. To tylko podpowiedzi, które być może nakierują Cię na źródło problemu.

Zrób podstawowy przegląd zdrowia, w tym:

  • podstawowe badania krwi,
  • USG piersi i tarczycy,
  • cytologia,
  • badanie ciśnienia krwi.

I przede wszystkim… Nie bój się rozmawiać o seksie i niskim libido!

22 gru

(Źródło zdjęcia: delish.com)

Nie każdy czyta i nie każdy potrzebuje, ale przypomnieć warto, że Święta i w ogóle świat nie kończy się na jedzeniu😉
Łap garść prostych porad i wyluzuj, odpocznij, wyśpij się porządnie w nadchodzącym czasie ❤️

1 – Policz, jak długo trwają Święta. Dodaj do tego dni, kiedy to zwykle zjada się do końca potrawy, bo przecież wyrzucanie żywności to nic dobrego. To ile Ci wyszło? 4 dni? Teraz powiedz sobie szczerze, czy przez pozostałe 361 dni roku Twoje żywienie przez większość czasu było racjonalne? Jeśli tak to świetnie, a jeśli nie to wiedz, że nigdy nie jest za późno na zmianę nawyków żywieniowych, nawet od razu po Świętach 🙂 W szerszej perspektywie kilka dni z pierożkami, piernikami i śledziem w śmietanie nie wypadają tak “strasznie”. To tylko kilka dni! Nadmierne kilogramy to efekt długoterminowych decyzji żywieniowych, a nie samego okresu Świątecznego!

2 – Masz specjalną dietę dostosowaną do Twojego stanu zdrowia? Zapytaj swojego dietetyka, czy kilka dni ze świątecznymi potrawami wpłyną negatywnie na Twoje zdrowie. Prawdopodobnie nie, dlatego nie martw się na zapas i nie zakładaj z góry, że pozostanie Ci tylko liść sałaty i ciepła herbatka. Kto pyta – nie błądzi!

3 – Jeśli okaże się jednak, że Twoje żywienie jest ograniczone ze względu na jednostki chorobowe przygotuj 2-3 potrawy (w tym coś słodkiego) zgodne z Twoim protokołem żywieniowym. Jasne, że może Ci się nie chcieć, może nie masz talentu, nie lubisz gotować albo nie masz na to czasu, ale jeśli zdrowie stoi wysoko w hierarchii Twoich wartości to chyba warto to zrobić? Poproś o pomoc w przygotowaniu takich potraw osobę, która w Twojej rodzinie jest mistrzem w kuchni – to nic złego prosić o pomoc! Jest jeszcze na to czas, więc działaj!

4 – Nie musisz jeść do końca wszystkich potraw, które zostały po Świętach. W wielu miastach i wsiach organizowane są akcje, w których można pomóc potrzebującym rozdając przygotowane potrawy. Na pewno też znasz taką rodzinę, która ucieszy się z otrzymanego jedzenia, bo na co dzień nie ma go za wiele. Poszukaj takich akcji czy rodziny w potrzebie.

5 – Święta to nie tylko jedzenie. Dobrze wiesz, że w Święta chodzi o coś ważniejszego. Wiedz też, że możesz odmówić zjedzenia jakiejś potrawy, jeśli zwyczajnie już nie masz na nią ochoty, jesteś przejedzona/y lub czujesz się gorzej. Nikt nie zadba lepiej o Twoje zdrowie i dobre samopoczucie, niż Ty sama/sam!

6 – Jeśli planujesz wejść na wagę i zmierzyć obwody zaraz po Świętach to… pomyśl o zmianie planów. Więcej jedzenia, kilokalorii, treści pokarmowej, sodu w diecie, mniej ruchu, mniejsze spożycie płynów – to tylko kilka z wielu czynników, które wpłyną na Twoją masę ciała i obwody po Świętach. Po prostu do końca roku nie wchodź na wagę i nie mierz się, jeśli te czynności są dla Ciebie stresujące. Zrobisz dobrze swojej głowie.

7 – Jeśli po Świętach będziesz odczuwać:
– przejedzenie
– niestrawność
– nadmierne gazy
– wzdęcia
– zmianę w wypróżnianiu
… to nie panikuj 🙂
Jeśli na co dzień nie jadasz produktów, które pojawiają się na świątecznym stole, nie jadasz tak bardzo różnorodnie (i tak dużo!) to istnieje duże prawdopodobieństwo, że chwilowo Twój układ pokarmowy troszkę zwariuje, ale spokojnie – wszystko wróci do normy po kilku dniach.

8 – I nie, nie musisz robić głodówki po Świętach I nie, nie musisz robić żadnego detoksu, nawet od cukru! Wróć do swoich dobrych, sprawdzonych, zdrowszych nawyków żywieniowych, czyli: dbaj o dobre nawodnienie (30ml płynów/ każdy kilogram masy ciała), jedz więcej warzyw, powróć do aktywności fizycznej, wychodź często na spacer, dbaj o sen …i wszystko wróci do normy! 🙂

19 paź
SIBO to przede wszystkim skutek wielu zdarzeń i zaburzeń w przewodzie pokarmowym i nie tylko.
Po lewej mamy SIBO i po prawej też, z tym, że różnica to kilka dni z wdrożoną dietą dopasowaną nie tylko do tej jednostki zaburzeń pracy przewodu pokarmowego, ale i preferencji, stylu życia.
W dietetycznym wspomaganiu leczenia SIBO trzeba nastawić się na to, że:
➡️leczenie i dążenie do równowagi może być długie,
➡️nie zawsze samo leczenie farmakologiczne daje poprawę, ale czasem tak i “cała reszta” to dodatek (niestety to się rzadko zdarza),
➡️naprawa pracy przewodu pokarmowego przy stosowaniu farmakologii, suplementacji, żywienia i wdrażania właściwego stylu życia to tak naprawdę najczęściej objawy w kratkę: dzień bez objawów, dzień z objawami, dzień lepszy, dzień gorszy,
➡️Twoje SIBO może mieć zupełnie inne podłoże niż SIBO kogoś innego,
➡️leczenie Twojego SIBO może być 100 razy dłuższe niż leczenie SIBO u kogoś innego,
➡️wizualny brak objawów SIBO (ustąpienie wzdęcia, bólu brzucha) nie oznacza, że SIBO nie ma i że problem rozwiązany.
Proszę, nie zamartwiaj się nigdy, że leczenie SIBO trwa tak długo, poprawy często nie widać lub są momenty, gdy odnosisz wrażenie, że robisz dwa, a nawet tysiąc kroków w tył.
Praktycznie wiele chorób i zaburzeń przewodu pokarmowego to długa droga do poprawy. Nikt nie odpowie na pytanie JAK DŁUGA.
Wiedz tylko, że WARTO coś zrobić, WARTO szukać przyczyn, WARTO być cierpliwym.
Droga Soniu, życzę Ci cierpliwości, bo przed nami wiele do zrobienia, ale też życzę Ci, byś szybko mnie opuściła mówiąc, że udało nam się naprawić to, co nie działa tak dobrze jak powinno🙂
06 paź

Starzenie się może prowadzić do pogorszenia insulinowrażliwości i tym samym sprawić, że insulinooporność może się “pogłębiać”.

(źródło zdjęcia: scienceinpoland.pap.pl/)

Wynika to m.in. z faktu, iż wraz z wiekiem, obniża się ekspresja transporterów glukozy – w tym transportera insulinozależnego GLUT-4.

Nie tylko wraz z wiekiem obniża się ekspresja GLUT4. Im więcej tkanki tłuszczowej posiadasz, tym większe ryzyko produkcji cytokin prozapalnych. I tak, cytokiny zapalne TNF-1 i IL-6 prowadzą do zmniejszenia insulinowrażliwości. W konsekwencji zmniejsza się wychwyt glukozy przez mięśnie i wzrasta ryzyko hiperinsulinemii. Zauważono, że u osób otyłych upośledzona ekspresja GLUT4 w znacznym stopniu zwiększa ryzyko insulinooporności.

Często wraz z wiekiem mniej się ruszamy i porzucamy aktywność fizyczną (również ze względu na np. bóle stawów, choroby współistniejące). Nie potrzeba tu nawet żadnych statystyk, wystarczy spojrzeć na własne środowisko.

Co w takim razie należy zrobić, aby wraz z wiekiem insulinooporność się nie pogorszyła?
➡️Obniżyć masę ciała, jeśli masz nadmierne kilogramy, nadwagę lub otyłość.
➡️Poprawić kompozycję składu ciała – obniżyć poziom tkanki tłuszczowej i następnie skupić się na budowaniu, a przynajmniej na zachowaniu masy mięśniowej, która wraz z wiekiem się obniża. Za pomocą aktywności fizycznej możesz temu zapobiegać!
➡️Wprowadzić regularną aktywność fizyczną. Wiedz, że w każdym wieku można ćwiczyć i nigdy nie jest za późno, aby zacząć.
➡️Zadbać o wysoko odżywczą, nieprzetworzoną dietę. Zmiany w żywieniu można wprowadzić zawsze, ale wraz z wiekiem jest trudniej zmieniać nawyki żywieniowe.

Nie można zapominać również o regularnej kontroli badań, jak również stosowaniu zaleconych leków przez diabetologa.

Jeśli uważasz, że teraz jest trudno zwalczyć insulinooporność, to wraz z wiekiem na pewno nie będzie łatwiej.
Nie odkładaj dbania o siebie na później.

DOI: 101: 2377-2386. 10.1172/JCI1557
DOI: 10.1152/physrev.00038.2012

14 sie

Employee quiting his job by throwing away business briefcase bag and tie leaving all other boring workers behind. Vector artwork depicts the pursuit of happiness.

Jak to się stało?💬 Jak to się stało, że nie zmieniliśmy w swoim życiu nawyków żywieniowych, a zaczęły pojawiać się kilogramy, których nie chcemy?

Takie pytanie często zadaję w trakcie konsultacji na żywo. Zwykle na początku trudno jest znaleźć odpowiedź. Jednak później gdy dopytuję, czy zaszły zmiany w życiu zawodowym dostaję odpowiedź:
“ZMIENIŁAM/EM PRACĘ.”

22 cze

Copy of Copy of Copy of Copy of 10.png

Wciąż istnieje przekonanie, że owoce najlepiej spożywać rano, w pierwszym posiłku, albo do 12-stej, do 15-stej, do 18-stej, do [TU WPISZ GODZINĘ, KTÓRĄ SŁYSZAŁEŚ], a po tej magicznej godzinie wszystie owoce fermentują, odkładają się jako boczki i w ogóle to niezdrowe i tak dalej…

Dla wielu z Was odpowiedź jest oczywista, dla innych NADAL zasada, że fruktoza zawarta w owocach (w ogóle owoce!) nie jest trawiona wieczorem. Otóż nasz organizm nie ma w sobie zegara, który decydowałby o tym, czy trawić owoce po 18-stej (i dowolnej innej porze) czy nie.
Jest to mit, zwłaszcza powielany w specjalnych programach odchudzających.
Cukier we krwi nie podnosi się bardziej, niż zwykle, gdy jemy węglowodany (w tym owoce) na noc, po 15-stej, po 18-stej, itd.

Jasne jest, że w czasie odchudzania niektórzy mogą jeść więcej węglowodanów, a inni mniej i jest to zawsze indywidualne. Jako dowód- pomyślcie o diecie dostępnej w gazecie. Stosują ją dwie osoby. Jedna chudnie, druga niewiele lub wcale. Wniosek – nie ma jednego schematu dla wszystkich.

Nie należy bać się owoców i można jeść owoce o dowolnej porze. Nawet zauważa się korzyści jedzenia owoców na noc – przykład – kiwi. Kiwi zjedzone przed snem może pomagać w zasypianiu.

Pinkhasov B, Selyatinskaya V, Circadian Rhythms of Carbohydrate Metabolism in Women with Different Types of Obesity., Bull Exp Biol Med. 2016 Jul;161(3):323-6.

21 cze

Copy of Copy of Copy of Copy of 10 (1)

Na rynku jest wiele batonów proteinowych, z lepszym lub gorszym składem. Baton batonowi nie równy. Zrobiłam krókie zestawienie plusów (po lewej) oraz minusów (po prawej), jakie przyszły mi do głowy.

Wygoda, zawartość białka, bez cukru – to argumenty przemawiające za tym, że baton może być czasem fajnym zamiennikiem posiłku.
Wysoka cena, problemy trawienne, niezachęcający skład – to coś, co nie przekonuje mnie do batonów.

W mojej opinii największym minusem batonów jest ich słaba strawność. Jeśli Twoje jelita często się buntują, cierpisz na SIBO, cukry alkoholowe wywołują cyrk w brzuchu, Twój brzuch często reaguje tak, jakby w pół dnia rozwinęło się w nim dziecko (masz wzdęcia), wówczas batony raczej nie będą dobrą opcją.

Mimo wszystko mają swoje plusy, chociaż żaden baton nigdy nie zastąpi domowego obiadku czy innego posiłku przygotowanego od podstaw.

 

Load More