Kuchnia // Category

Category based archive
12 Cze

Copy of Copy of Copy of Copy of MASŁO.png

Istnieje przekonanie, że cytuję brzydko: “kawa rozpuszczalna to NAJGORSZY SYF”. Jak jest w rzeczywistości? (P.S. Nie oceniam walorów smakowych, to kwestia gustu).

Kawa rozpuszczalna powstaje najczęściej przez: prażenie ziaren, następnie ich zmielenie, zaparzenie, ekstrakcję elementów stałych, odparowanie wody poprzez wymrożenie oraz usunięcie powstałego lodu (ten etap to liofilizacja).

Przeprowadzono kilka badań. Okazało się, że kawa rozpuszczalna:
➡️ zawiera cenne antyoksydanty podobnie jak zwykła kawa (dodam, że niektóre kawy rozp. mogą zawierać ich więcej!),
➡️ w jednej filiżance ma ok. 4kcal, zawiera odrobinę potasu, magnezu i niacyny,
➡️ zawiera średnio o połowę mniej kofeiny, niż zwykła kawa (co jest ważne u osób wrażliwych na kofeinę),
➡️ może zawierać akrylamid (związek, któego uznaje się m.in. za potencjalnie rakotwórczy), jednak są to tak ZNIKOME ilości (o ile nie będziesz pić 8 filiżanek dziennie do końca życia), że nie trzeba się tym przejmować,
➡️ jest podobnie korzystna jak zwykła i wykazuje potencjalne korzyści dla działania mózgu, sprzyja długowieczności —> w ilości ok. 3 filiżanek dziennie.

Wniosek jest prosty:
Kawa rozpuszczalna jest równie dobra, co zwykła kawa, chyba, że pijesz litr dziennie. Przypominam, że WSZYSTKO w nadmiarze może szkodzić.

Niseteo T, Komes D, Bioactive comp. and antioxidant potential of different commonly consumed coffee brews affected by their preparation technique and milk addition., Food Chem. 2012 Oct 15;134(4):1870-7.
http://nutritiondata.self.com/facts/beverages/3901/2
Ludwig IA1, Mena P, Variations in caffeine and chlorogenic acid contents of coffees: what are we drinking?, Food Funct. 2014 Aug;5(8):1718-26.
http://www.efsa.europa.eu/en/efsajournal/pub/4104
C. H. S. Ruxton, The impact of caffeine on mood, cognitive function, performance and hydration: a review of benefits and risks, 13 February 2008

09 Maj

Copy of Copy of Copy of Copy of Copy of 10

Nie musisz wydawać majątku na zakupy spożywcze, jeśli przemyślisz wszystkie wydatki i odpowiednio przygotujesz się do nich.
Nie musisz kupować produktów BIO, któe często nie różnią się niczym od tych zwykłych, bez nalepki BIO.
Nie musisz kupować superfoodsów od celebrytów, skoro zawartość jest ta sama w produkcie sklepowym, za dużo niższą cenę.
Nie narzekaj, że nie masz pieniędzy na jedzenie, skoro pijesz kawę w Starbucksie, jesz dużo słodyczy, masz iPhona, imprezujesz co weekend i wydajesz na głupoty bez planowania budżetu.
Pamiętaj, że każdy dobrze wydany pieniądz na dobrą żywność to inwestycja w zdrowie i lepsze samopoczucie.

Do rzeczy – zerknij na moje TIPY 
Nie kupuj, gdy jesteś głodny. Rób to zawsze po posiłku. Udowodniono, że na głodnego dokonujesz nieracjonalnych wyborów. Zresztą – człowiek głodny, to człowiek zły, prawda? 
Planuj i rób listę. Nie kupuj nic spoza listy. Wiem, że to niełatwe, ale warto!
Kupuj sezonowe produkty – będzie taniej!
Kupuj produkty na wagę, luzem. Np. paczkowane orzechy są okropnie drogie, a na wagę kosztują mniej.
Nie rób codziennie zakupów. Kiedyś sama tak robiłam, mówiąc do siebie – wejdę po banana. Wchodziłam po banana, wychodziłam z bananem, jogurtem, gorzką czekoladą i daktylami. Ogranicz wizyty do 1-3 razy/ tydzień 
Nie ulegaj kuszącym ofertom, nawet jeśli Pani w supermarkecie namawia Cię na nowy produkt. Powiedz NIE i podziękuj.
Przeglądaj gazetki z promocjami. Czasem możesz nabyć nawet o 30% taniej. Ja korzystam z portalu Okazjum.pl 
Nie marnuj żywności i nie kupuj na zapas świeżych produktów w ilości, których na pewno nie zjesz. To jest najtrudniejsze, ale naprawdę smuci mnie, ile pieniędzy wydaje się na coś, co nie zostanie zjedzone, bo termin przydatności się skończyl, albo produkt zgnił.
Kupuj z głową! 

13 Lut

fotolia-63545819-subscription-xl-1024x818

Wiesz, że naturalny i skuteczny detoks zachodzi w Twoim organizmie CODZIENNIE i dzięki TWOIM ORGANOM?
ŻADNA dieta,
ŻADNE soki,
ŻADNE tabletki i suplementy,
ŻADNA terapia zimnem i za pomocą innych metod,
NIE jest bardziej skuteczna, niż TO, CO ROBI TWÓJ ORGANIZM i to ZA DARMO! 

Copy of Copy of 10 (1)

Jedyny i skuteczny detoks przeprowadzany jest CODZIENNIE i to w każdej sekundzie przez: płuca, skórę, nerki, wątrobę, jelita i układ limfatyczny.

PŁUCA – poprzez wydychanie pozbywasz się dwutlenku węgla będącego “produktem ubocznym” oddychania.

SKÓRA – poprzez wydalanie potu usuwasz zbędne produkty przemiany materii (m.in. mocznik, toksyny), dlatego też POT nie ma przyjemnego zapachu!

NERKI – odfiltrowują krew i wytwarzają mocz oraz kontrolują poziom wody w organizmie niezbędnej do samooczyszczania organizmu.

WĄTROBA – neutralizuje i usuwa substancje takie jak: konserwanty, alkohol, nadmiar minerałów, toksyny z leków i żywności, które trafiły do naszego przewodu pokarmowego, a także radzi sobie z nadmiarem wytwarzanych hormonów!

JELITA – poprzez ruch robaczkowy przesuwasz treści pokarmowe w kierunku odbytu, aby na końcu drogi to, co niestrawione i niepotrzebne organizmowi zostało wydalone w postaci kału.

UKŁAD LIMFATYCZNY (CHŁONNY) – chroni organizm przed szkodliwymi drobnoustrojami, pośredniczy w wymianie pomiędzy krwią a innymi tkankami oraz transportuje niektóre składniki odżywcze. Jeśli na drodze pojawią się niepożądane substancje i patogeny, pomaga je zneutralizować/ usunąć z organizmu.

TWÓJ ORGANIZM ma zaprogramowany NATURALNY DETOKS! 

09 Lut

UUDktkpTURBXy8xYjMzYTA3NDQ2YWJmMTNhODY1NmVjNjRlZDE5ZTE2Zi5qcGeSlQMAI80D6M0CMpMFzQMgzQHC

Komosa ma specyficzny smak i nie każdy ją lubi. Warto jednak poznać jej korzystne cechy.

W zależności od odmiany w 100g suchego produktu znajdziemy średnio 50-64g węglowodanów, 12-17g białka oraz 5-15g tłuszczu, co nam daje kaloryczność około 350 kcal. Quinoa zawiera około 7g błonnika.

Quinoa zawiera jednonienasycone kwasy tłuszczowe omega-9 oraz kwasy omega-3 w formie ALA. Jest to niezwykle ważna właściwość dla wegan i wegetarian, którzy nie spożywają tranu i ryb w swojej diecie, gdyż potrzeba dostarczać pokaźne ilości ALA, by otrzymać przyswajalne przez organizm formy EPA i DHA z niezbędnych omega-3.

Warto rozwinąć, jakie antyoksydanty zawiera quinoa, bowiem wykazują one zdolność do hamowania cytokin prozapalnych. Jest to rodzina witaminy E (alfa-, beta-, gamma-, deltatokoferole) oraz flawonoidy takie jak kwercetyna i kemferol, które wykazują wysoki stopień przeciwutleniający. Mówiąc wprost – komosa spowalnia m.in. starzenie się komórek, czyli nas samych.

Warto wiedzieć, że 100g komosy dostarcza: E (25% RDA), B1 (25% RDA), B2 (20% RDA), B6 (25% RDA), kwasu foliowego (90% RDA), magnez (50% RDA), potas (15% RDA), fosforu (50% RDA).

Charakterystyczną cechą większości produktów roślinnych jest zawartość niepełnowartościowego białka. Komosa jest wyjątkiem i zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne. Komosa konkuruje zatem z mięsem, rybami i jajami! 👌

Ostatni punkt – jest bez glutenu.

Dla kogo polecam:
✅ jeśli nie masz zawsze ochoty na mięso, ryby, jaja,
✅ jeśli nie jesz mięsa, ryb, jaj,
✅ jeśli masz niedobór magnezu i kwasu foliowego.

Źródło zdjęcia: onet.pl

30 Gru

eve-1071352_1920

Sylwester zbliża się wielkimi krokami. Jeśli planujesz i Twój stan zdrowia pozwala Tobie na spożywanie alkoholu – przygotuj się do tego już dzisiaj. Podam Ci kilka praktycznych wskazówek.

Zwiększ spożycie płynów o połowę. Jeśli do tej pory były to 2l, pij od dzisiaj i najlepiej do końca dnia po Sylwestrze min. 3l.

Zwiększ spożycie soli. Sól będzie skutecznie trzymać wodę, a to jest w tym momencie bardzo korzystne! Alkohol odwadnia, a więc sypnij sobie tę szczyptę więcej, no śmiało 

Suplementuj 2-3g witaminy C, jeśli jesz mało warzyw.

Suplementuj magnez – najlepiej w formie cytrynianu, taurynianu, chelatu. Ile? 2 razy, niż do tej pory, rozkładając to na kilka dawek w ciągu dnia.

Jeśli zażywasz probiotyk – możesz zwiększyć dawkowanie, ale skonsultuj to ze specjalistą.

Pamiętaj o spożywaniu produktów bogatych w ww. witaminy i elementy.
 natka pietruszki, papryka, cytrusy, zielone warzywa,
 kakao, czekolada o wysokiej zaw. kakao, migdały, orzechy, pestki, nasiona,
 rosół na kościach i mięsie, ogórki i kapusta kiszona, dobrej jakości kefir jeśli spożywasz nabiał.

Zadbaj o wątrobę, jeśli naprawdę planujesz ostro zaszaleć poprzez suplementację np. NAC. Możesz pić herbatkę z ostropestu.

Jedz zgodnie z Twoim całkowitym zapotrzebowaniem energetycznym. Nie polecam konsumpcji przy deficycie energetycznym (szybciej doznasz toksyczności alkoholu).

Wyśpij się, ale tak jak dziecko 3-letnie.

Nie musisz odpuszczać treningów, ale nie celuj w swoje maksy, zmniejsz intensywność, skup się na technice, mobilności. Nie katuj się nawet jeśli sukienka za ciasna, a koszula za mała. No już nie zdążysz, wybierz coś innego z szafy 😉

Zastanów się pięć razy, czy alkohol w dużych ilościach da Ci radość życia i czy to najlepsza forma uczczenia mijającego roku…
Pij z głową.

18 Gru

pomidory-w-puszce-zdrowe-czy-szkodliwe-1703007

Jestem ciekawa, w ilu lodówkach znalazłabym OTWARTE puszki z żywnością?
Myślę, że w WIELU! A wiesz, że nie powinno się tak robić? 

Generalnie żywność zamyka się w puszce po to, aby zachować trwałość produktu. Nie ukrywajmy, że krojone pomidorki z puszki smakują o niebo lepiej zimą, niż te bezsmakowe niewiadomoco-pomidorowe świeże czerwone warzywko ze sklepu.
W puszce znajdziemy wiele produktów: od warzyw, po owoce, strączki, konserwy mięsne, tuńczyka, kremy, a także gotowe dania obiadowe.

Pamętajmy, by po otwarciu NIGDY nie przechowywać produktu w puszce!
 Puszka i ten sposób konserwacji chroni przed rozwojem bakterii, a więc jeśli włożymy spowrotem otwartą puszkę do lodówki spodziewajmy się tam kolonii bakterii, gdy ponownie postanowimy użyć.
Puszka jest zwykle aliminiowa, a jony metalu, które znajdują się w puszce mogą się łączyć z kwaśnymi produktami, które spożywamy z puszki. Może to powodować problemy trawienne – wzdęcia, nudności, ból brzucha, gdy zjemy taki produkt przechowywany w otwartej puszce. Nie mówię tutaj o toksyczności, bo ta w wielu badaniach jest właśnie negowana i wręcz łączenie kwasu z jonami wpływa na poprawę trwałości, natomiast mam na myśli indywidualne reakcje danej osoby na produkt pozostawiony w ekspozycji na światło, tlen i jony, a potem jego wpływ na trawienie.
Pamiętajmy, że często produkt przechowywany w otwartym pojemniku przejmuje jego zapach, co w praktyce oznacza, że taki np. koncentrat z puszki będzie miał smak metalowy. No chyba nic przyjemnego, prawda? 

Wniosek?

Gdy jesz z puszki zjedz WSZYSTKO lub wyjmij resztę i schowaj do zamykanego szklanego lub plastikowego zamykanego pojemnika i ponownie schowaj do lodówki. Nie przechowuj otwartej PUSZKI w lodówce. 

https://link.springer.com/article/10.1007%2FBF00164757
https://link.springer.com/article/10.1007%2Fs11274-012-1094-2

14 Paź

1

Przez ponad 2,5 tygodnia dzięki uprzejmości Foodiefit korzystałam z diety pudełkowej składającej się z 5 posiłków. Na początku współpracy określiłam godzinę, o której chciałabym otrzymywać papierową torbę z posiłkami. No i zaczęło się! Przechodząc do konkretów, chciałabym przedstawić Wam moje spostrzeżenia na temat funkcjonowania cateringu.

Dostawa posiłków

Osoby, które dostarczały posiłki nigdy mnie nie zawiodły i zawsze jedzonko stało pod drzwiami mieszkania w określonym przeze mnie przedziale czasowym. Gdy wypadło mi coś ważnego lub musiałam wstać o 4:30 i wcześnie wyjechać na szkolenie do innego miasta – mogłam bez problemu skontaktować się z kurierem i porozmawiać o ewentualnej zmianie godziny dostawy. To duży plus! Kurier zawsze odpowiadał i spełniał moje życzenia. Co więcej,  gdy kilka razy udało mi się spotkać kuriera, gdy wychodziłam wcześnie  z mieszkania – zawsze usłyszałam słowa: “smacznego, miłego lub słonecznego dnia”. Niby nic takiego, ale wiecie…W obecnych czasach kultura schodzi na dalszy plan… Od razu przyjemniej, gdy słyszymy słowa uprzejmości od samego rana. Dostawa posiłków w dni weekendowe była jednorazowa, tj. posiłki na sobotę i niedzielę otrzymywałam w sobotę rano. Myślę, że to duży plus dla osoby, która ma wyjazdy w weekendy obejmujące 2 dni. Wówczas nie trzeba martwić się, że jeden dzień nam przepadnie. Można zabrać dwa dni posiłków od razu ze sobą.

IMG_20171002_092602_473

Opisy posiłków

Wszystkie z pięciu posiłków miały opis. Na etykiecie zawsze znajdowała się:

  • nazwa posiłku, np. koktajl bounty,
  • przyporządkowanie posiłku, np. śniadanie II,
  • kaloryczność posiłków, np. 500 kcal.

Brakowało mi trochę zestawienia całego menu na jednej karteczce, z której wiedziałabym, co po kolei będę jadła bez konieczności oglądania etykiet każdego pudełeczka. Dodatkowo raz w weekend zdarzyło mi się pomylić posiłki sobotnie z niedzielnymi. Nie ma to większego znaczenia pod kątem żywieniowym, bo kaloryczności poszczególnych posiłków były zawsze takie same (np. w moim przypadku obiad miał zawsze ok. 500 kcal, podwieczorek 200 kcal, itd.). Niemniej jednak wskazanie na etykiecie, którego dnia tygodnia dotyczy posiłek byłoby mile widziane.

Są to jednak detale, ale warto je dopracować. Mimo wszystko, opisy posiłków były zawsze jasne i wiedziałam, czego się spodziewać chwytając w dłoń pudełeczko.

Bezpieczeństwo pudełeczek

Jest to bardzo ważny, a nawet jeden z ważniejszych punktów. Nie zawsze miałam ochotę brać torebki z całym jedzeniem wychodząc z domu. Czasem wiedziałam, że wrócę o danej godzinie, by móc skonsumować kolację w domu. Czasem po prostu kolejna torebka w ręku nie byłaby mile widziana z racji podróży PKP, gdy komfort jazdy jest bardzo ważny. Sa dni, gdy muszę zabrać ze sobą laptopa w odpowiedniej torbie, małą torebkę, gdzie chowam ładowarkę, kosmetyki i wszelkie niezbędne przedmioty, których potrzebuje typowa kobieta. Do tego biorę torbę, gdzie mam buty treningowe, strój sportowy, ręcznik, szampon, żel pod prysznic, przyrządy do treningu personalnego (mini-bandy, gumy treningowe, piłka lacrosse) i 1,5 litrowa butelka wody mineralnej. Dodatkowa, czwarta torba w ręku nie jest mile widziana, dlatego posiłki lądują zwykle w torbie treningowej lub podręcznej. Z tego powodu muszę mieć 100% pewności, że nic nie przecieknie, żadna zupa się nie wyleje, żadna kropla nie uroni się z koktajlu, a posiłek obiadowy będzie w całości, kotleciki nie staną się plackami, a ziemniaki w całości nie zostaną zmiażdżone na papkę pod wpływem ucisku rzeczy, które mam w torebie. Foodiefit sprostało moim oczekiwanim. Wszystkie posiłki znajdowały się w plastikowych pudełeczkach zabezpieczonych folią. Posiłki płynne posiadały kilka razy mocniejszą folię, przez co nawet czasami musiałam posłużyć się dołączonym plastikowym nożem, by móc je otworzyć. Nigdy nic się nie wylało i zawsze pozostało w takiej formie, w jakiej otrzymałam od kuriera. Myślisz sobie – bzdura. Wyobraź sobie swój kalendarz spotkań zamoczony w koktajlu owocowym albo buty treningowe opaćkane buraczanym puree. Bezpieczeństwo pudełeczek jest ważne i catering dba o nie bardzo dobrze.

Różnorodność posiłków

Decydując się na catering oczekujemy, że posiłki będą smaczne i przede wszystkim różnorodne. Z tego względu polecam catering, by przełamać rutynę żywieniową. Nawet jeśli nie stać Cię na całomiesięczne wsparcie cateringowe już 3 dni cateringu dają Ci zastrzyk inspiracji i przypływ pomysłów na codzienne menu. Jeśli jesz jajka codzienie na śniadanie, to wiesz, że biorąc catering każdego dnia będziesz miał coś innego w tym posiłku. Twoje kubki smakowe będą szalały jak muchy na słońcu w wiosenny poranek, a Ty ponownie uświadomisz sobie, ile jest produktów, z których można zrobić coś na szybko pysznego i zgodnego z Twoim systemem żywieniowym. W ciągu 2,5 tygodnia niewiele posiłków się powtórzyło, co jest przeogromnym plusem Foodiefit. Każdego dnia posiłki były inne. Raz wieczorem pod koniec współpracy pomyślałam sobie, że jutro pojawi się na pewno coś, co już jadłam.  Tak nigdy się nie zdarzyło i zawsze dania były dla mnie pozytywnym zaskoczeniem.

Rodzaj diety, wykluczenia produktów

Foodiefit oferuje różne typy diet, z którymi możesz zapoznać się na ich stronie: KLIKNIJ TU. Zdecydowałam się na dietę standard i poprosiłam o wykluczenie z menu mleka krowiego, którego nie toleruję. Foodiefit słucha klienta. Nie było żadnych przeszkód, aby wykluczyć mleko, zostawić w diecie pozostałe nabiałowe produkty bez konieczności decydowania się na dietę bezlaktozową. Wiesz, nie lubisz np. kaszy jaglanej i co wtedy? Co jeśli zdarzy się w Twoim menu akurat w dniu, gdy masz ciężki trening siłowy i potrzebujesz sporej dawki węglowodanów? Nie zjesz tej kaszy i będziesz musiał wyrzucić, a siły na trening nie będzie tyle, ile chciałbyś mieć albo będzie trzeba dojeść produktami zakupionymi w sklepie.
Wystarczy, że na początku współpracy napiszesz do Foodiefit z prośbą wykluczenie danego produktu, a firma to uwzględni i będzie pamiętać o tym zawsze. Nie lubisz czegoś – zgłaszasz to i cieszysz się produktami, które są zgodne z Twoimi preferencjami. Tak powinno być w każdym cateringu, zatem kolejny plus dla nich.
Nie po to decydujemy się na catering, by nie być z niego zadowolonym, stąd dopasowanie cateringu do naszych preferencji jest bardzo ważne i Foodiefit jest w tej kwestii rzetelne.

Dla kogo catering i komu polecam skorzystanie z usług Foodiefit?

Foodiefit jest:

  • dla każdego, komu zbrzydło dotychczasowe jedzenie i przestał cieszyć się smakami produktów, które do tej pory lądowały na talerzu,
  • dla każdego, kto codziennie zjada to samo i brakuje mu pomysłów, co może zjeść innego na śniadanie, obiad i kolację,
  • dla każdego, kto utracił kontrolę nad ilością i jakością spożywanych posiłków,
  • dla każdego, kto, UWAGA – cierpi na zaburzenia odżywiania – w tym napady głodu, kompulsywne żywienie, bulimię – jest to szansa, by wyjść z tego na dobre!
  • dla każdego, kto nie ma czasu w ciągu dnia, by przygotować posiłki tak różnorodne lub w ogóle przygotować posiłki, bo jest zabiegany, biega od spotkania do spotkania, jest w trasie, delegacji i liczy każdą wolną chwilę,
  • dla każdego, kto prowadzi życie w trasie/samochodzie, jest kierowcą tira, samochodu ciężarowego, spędza dużo kilometrów za kółkiem,
  • dla każdego, kto chciałby odpocząć od gotowania,
  • dla każdego, kto boi się i jest oporny na zmiany, zwłaszcza zmiany nawyków żywieniowych, bo chociaż catering nie uczy nawyków żywieniowych, a przyzwyczaja do wygody, to jest dobrym pomysłem na początek, by zaszczepić w sobie ideę zdrowego stylu życia,
  • dla każdego, komu zdarzają się dni szkoleniowe w ciągu miesiąca i nie ma wtedy możliwości regularnego jedzenia – wówczas wzięcie nawet 2-3 dni cateringu jest świetnym rozwiązaniem,
  • dla każdego, kto ma tendencję do niedojadania i zapomina o jedzeniu w trakcie intensywnego dnia, a potem pochłania góry jedzenia w porach wieczornych,
  • dla każdego, kto nie umie/ nie chce gotować, a chce jeść zdrowo,
  • dla każdego, komu brakuje pomysłu na PREZENT dla bliskiej osoby i zamiast bukietu kwiatów czy butelki whisky może warto komuś sprawić przyjemność gotowych posiłków na cały tydzień?! 🙂

 

Podsumowując – jestem bardzo zadowolona z jakości, jaką zaoferowało Foodiefit – to dobrze rozwijający się catering w Poznaniu. Ogromnie dziękuję za wsparcie i zastrzyk inspiracji. Dziękuję także Pani Jagodzie z Foodiefit, która zawsze odpowiadała na moje pytania i wątpliwości. Jednym słowem – polecam ten catering! 🙂

12 Paź

All-about-dried-fruit-v-2-resized
Suszone owoce to produkty, które uwielbiamy podjadać pracując przy komputerze lub oglądając ulubiony serial. Często dodajemy do zdrowych deserów, owsianki czy omletów. Suszone owoce kojarzą się także z najważniejszymi świętami – Święto Bożego Narodzenia czy Wielkanocą. Jednym słowem – to niezbędny element polskiej kuchni, ale i kuchni wielu innych kultur.

Jak powstają suszone owoce? Na co uważać kupując suszone owoce? Kto powinien ich unikać? Kiedy warto je spożywać?
O tym przeczytasz tutaj–> KLIK

Zdjęcie: eatrightontario

21 Wrz

Ghee-33.jpg

Ghee, czyli masło klarowane jest używane od wielu lat. Mówi się, że początki użyteczności masła zauważono w starożytnej kuchni i medycynie indyjskiej – Ajurwedzie. Wierzono bowiem, że produkt wzmacnia zdrowie i ducha. Współcześnie używamy masła klarowanego coraz częściej i do wielu potraw.

Co to jest ghee i z czego się produkuje oraz dlaczego warto jeść masło klarowane? Sprawdź powody – KLIKNIJ TUTAJ

 

Źródło zdjęcia: http://thehealthyfoodie.com/

07 Wrz

How-to-Fry-an-Egg-13.jpg

Zaawansowane produkty glikacji białek (AGE = advanced glycation end products) to związki, które powstają w procesie przetwarzania żywności, a także substancje, które nasz organizm sam wytworzy. Związki te powstają w wyniku reakcji białek z cukrami. Zdrowy organizm potrafi usunąć je z obu źródeł. Jeśli stężenie AGE w organizmie staje się nadmierne, może to spowodować uszkodzenie niemalże każdej komórki, tkanki i narządu (1). Co więcej, wywołują one chroniczny, chociaż stosunkowo niski stan zapalny, przez co spada zdolność organizmu do samoregeneracji i walki z niepożądanymi substancjami, patogenami. To tak, jakbyśmy codziennie drapali się w miejscu, gdzie nas swędzi. Drapiemy się dzisiaj, jutro, pojutrze, a skóra staje się coraz bardziej zaczerwieniona, aż w końcu pojawia się krew. Analogicznie działa na nasz organizm sytuacja, gdy mamy “w sobie” stany zapalne na skutek nadmiernych ilości AGE.

Jakie sytuacje powodują wzmożoną glikację (wytwarzanie AGE) w naszym organizmie oraz jak zmniejszać aktywność AGE?
Przeczytaj TUTAJ

 

Zdjęcie: wegointer

Load More