jelita // Category

Category based archive
13 Lut

fotolia-63545819-subscription-xl-1024x818

Wiesz, że naturalny i skuteczny detoks zachodzi w Twoim organizmie CODZIENNIE i dzięki TWOIM ORGANOM?
ŻADNA dieta,
ŻADNE soki,
ŻADNE tabletki i suplementy,
ŻADNA terapia zimnem i za pomocą innych metod,
NIE jest bardziej skuteczna, niż TO, CO ROBI TWÓJ ORGANIZM i to ZA DARMO! 

Copy of Copy of 10 (1)

Jedyny i skuteczny detoks przeprowadzany jest CODZIENNIE i to w każdej sekundzie przez: płuca, skórę, nerki, wątrobę, jelita i układ limfatyczny.

PŁUCA – poprzez wydychanie pozbywasz się dwutlenku węgla będącego “produktem ubocznym” oddychania.

SKÓRA – poprzez wydalanie potu usuwasz zbędne produkty przemiany materii (m.in. mocznik, toksyny), dlatego też POT nie ma przyjemnego zapachu!

NERKI – odfiltrowują krew i wytwarzają mocz oraz kontrolują poziom wody w organizmie niezbędnej do samooczyszczania organizmu.

WĄTROBA – neutralizuje i usuwa substancje takie jak: konserwanty, alkohol, nadmiar minerałów, toksyny z leków i żywności, które trafiły do naszego przewodu pokarmowego, a także radzi sobie z nadmiarem wytwarzanych hormonów!

JELITA – poprzez ruch robaczkowy przesuwasz treści pokarmowe w kierunku odbytu, aby na końcu drogi to, co niestrawione i niepotrzebne organizmowi zostało wydalone w postaci kału.

UKŁAD LIMFATYCZNY (CHŁONNY) – chroni organizm przed szkodliwymi drobnoustrojami, pośredniczy w wymianie pomiędzy krwią a innymi tkankami oraz transportuje niektóre składniki odżywcze. Jeśli na drodze pojawią się niepożądane substancje i patogeny, pomaga je zneutralizować/ usunąć z organizmu.

TWÓJ ORGANIZM ma zaprogramowany NATURALNY DETOKS! 

24 Paź

86517763
Bardzo często osoby odchudzające się, zwłaszcza kobiety, ważą się codziennie. Wiecie – ten rytuał, gdy po wstaniu z łóżka, przed nałożeniem make-up-u (bo przecież też waży!) wchodzą na wagę i czekają… Czekają na cud, bo wczoraj nie pokazał się na wyświetlaczu. Bez owijania w bawełnę, z jakich powodów moja waga się waha?

Co najczęściej powoduje wahania wagi?

Podaż wody

Dzięki wodzie możesz ważyć więcej lub mniej. Dodatkowe gramy czy nawet kilogramy, które widzimy na wadze mogą pojawić się na skutek picia wody. Jeśli wypijesz za jednym razem w ciągu niecałych  5 minut 1 litr wody, Twoje nerki nie będą w stanie tak szybko przefiltrować wypitej wody. Momentalnie zauważysz, że waga wzrosła, bo woda się zatrzymała, jednakże w ciągu 24h wszystko wróci do normy. Z tym powodem łączy się kolejny faktor – podaż sodu i potasu, ale o tym w kolejnym poście.
Zobacz różnicę:
– pijesz 3 litry wody w ciągu 18h,
– pijesz 3 litry wody w ciągu 1h.
Nerki nie działają z prędkością światła, stąd zaleca się picie wody małymi łykami stale nawadniając, aniżeli za jednym razem całą butelkę.

Podaż sodu

Równowaga sodu i potasu jest kluczowa dla pracy mięśni, mózgu, nerek…w sumie można uprościć, że dla każdej tkanki. Dzięki tym minerałom działa pompa sodowo-potasowa, bez której nie bylibyśmy w stanie ruszyć żadnym mięśniem oraz czytać ze zrozumieniem to, co właśnie teraz piszę. Jeżeli mamy za mało albo za dużo potasu i/lub za mało albo za dużo sodu – wówczas dochodzi do zaburzenia.  Według zaleceń akademickich np. z książki “Zasady żywienia człowieka” p. Kunachowicz właściwy stosunek sodu do potasu powinien wynosić (Na:K) 1:1,7.
Przejdźmy do konkretów, ale tylko dot. kwestii wagi. Gdy w naszym ustroju mamy :
➡️za dużo potasu (hiperkaliemia), to:
– będziemy odwodnieni – waga będzie niższa.
➡️za mało potasu (hipokaliemia), to:
– będziemy zatrzymywać wodę – waga będzie wyższa,
➡️ za dużo sodu (hipernatremia), to:
– będziemy zatrzymywać wodę – waga będzie wyższa,
➡️ za mało sodu (hiponatremia), to:
– będziemy odwodnieni – waga będzie niższa.

Generalnie można to uprościć – jeśli jesz za mało potasu, a za dużo sodu, to będziesz zatrzymywać wodę – waga wzrośnie. W praktycznym ujęciu – jeśli dzisiaj zjesz paczkę słonych Laysów bogatych w sód, ale nie zjesz ani jednego pomidora czy banana bogatego w potas, to Twoja waga może wzrosnąć kolejnego dnia. Więc nie panikuj, to nie tłuszcz, a nierównowaga ww. elektrolitów.

Cykl miesięczny

Kobietko, zanim zaczniesz martwić się, że nic nie schudłaś w tym tygodniu, zastanów się w jakiej fazie cyklu jesteś. Ten punkt jest skierowany wyjątkowo tylko dla Pań.
➡️ Przed wystąpieniem miesiączki poziom estrogenu wzrasta, co pośrednio wpływa na zatrzymanie wody w ciele, więc po prostu będziesz ważyć więcej, mogą pojawić się obrzęki, opuchnięcia. Dobra wiadomość – gdy pojawi się miesiączka, estrogen spada, retencja wody ustępuje.
➡️ W drugiej fazie cyklu, czyli około 14. dnia wzrasta z kolei progesteron i u niektórych kobiet również może powodować obrzęki i zatrzymanie płynów.
Kobietko, pamiętaj o tym. Ty prawdopodobnie schudłaś, tylko Twoja fizjologia płata Ci figle.

Bateria wagi

Kolejnym powodem, dzięki któremu masz dzisiaj 1 lub 3 kilogramy więcej na wadze jest…bateria w wadze! Uwierzcie mi lub nie, ale to się zdarza! Kiedy ostatni raz wymieniałaś/eś baterię na nową? To tylko urządzenie, które zawodzi oraz bateria, która się wyczerpuje, a pod koniec żywotności fałszuje wynik.
Sprawdź ją dzisiaj w swojej wadze i nie stresuj się, że przytyłaś/eś.

Podaż błonnika 

Słyszałaś/eś pewnie, że błonnik jest niezbędny w naszej diecie i gwarantuje właściwe trawienie. Znajdziemy go w dwóch różnych frakcjach:

✅błonnik rozpuszczalny w wodzie,
✅ błonnik nierozpuszczalny w wodzie.
Zarówno jeden i drugi ma określone zastosowanie. Niektóre jednak jednostki chorobowe wymagają szczególnej kontroli podaży frakcji – zwłaszcza błonnika nierozpuszczalnego. Niemniej jednak błonnik pełni jedną z najważniejszych funkcji związanej z żywieniem – pomaga wydalić zbędne produkty, czyli wypróżnić się.
Wiesz dlaczego zaleca się ważyć na czczo i rano? Generalnie, ruchy jelit są wzmożone zwykle od rana i większość osób wypróżnia się właśnie rano, po przebudzeniu. Według wschodniej medycyny prawidłowe wyróżnienie powinno wystąpić miedzy 5.00 a 7.00 rano! Jeśli to nie następuje, zbędne produkty trawienia zalegają w naszych jelitach. Te produkty WAŻĄ. Mówiąc prostym językiem – jeśli nie wypróżnimy się lub nie wypróżniamy się regularnie, codziennie, a co kilka dni (cierpisz na zaparcia) – gromadzimy w sobie balast, który może zwiększać naszą wagę.
Z tego powodu redukcja masy ciała nie powinna prowadzić tylko i wyłącznie do spadku centymetrów i wagi, ale przede wszystkim do regulacji funkcji trawienia i regularnych wypróżnień.
Wniosek prosty – jeśli masz problemy trawienne – zajmij się również tym problemem w czasie redukcji masy ciała, a jeśli Twój dietetyk nie zwraca na to uwagi, by robienie dwójki było regularne – zmień dietetyka.

Leki i suplementy

Czy wiesz, że pewne leki mogą powodować, że Twoja waga będzie wyższa? Od razu pragnę zaznaczyć, że zażywanie leków nie powoduje w sposób bezpośredni sytuacji przybierania na wadze (oprócz naprawdę skrajnych przypadków). Jest to działanie pośrednie poprzez dysregulację hormonów. Przykładowo – antydepresanty (SSRI, czyli selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny takie jak np. Prozac, Zoloft) powodują wzrost poziomu serotoniny, co przekłada się na wzmożony aptetyt. Jemy więcej i po prostu tyjemy (!!), a nie dlatego tyjemy, bo zażywamy leki, co często można przeczytać albo zdarza mi się usłyszeć w trakcie konsultacji. Podobna sytuacja ma się do tabletek antykoncepcyjnych, na które znajdziemy wiele badań POTWIERDZAJĄCYCH, że tabletki te NIE POWODUJĄ przybierania na masie! Można zauważyć lekki wzrost wagi na skutek podwyższenia estrogenu, stąd możliwe uczucie zatrzymania wody takie, jak przed miesiączką, natomiast same tabletki kontrolujące płodność nie powodują tycia. Dodam, że nasze nastawienie wobec ropoczętej ochrony poprzez tabletki może spowodować przybranie na wadze, a nie tabletki same w sobie (efekt placebo!), czyli myślisz sobie, że “zacznę brać tabletki antykoncepcyjne, to na pewno przytyję”. I wiesz co? Jest duża szansa, że przytyjesz!
Idąc dalej, jakie tabletki mogą sprawić w sposób pośredni, że nasz apetyt wzrośnie, będziemy jeść więcej i przytyjemy?
✅ antydepresanty,
✅ tabletki antykoncepcyjne,
✅ leki antyhistaminowe,
✅ beta blokery i inhibitory konwertazy angiotensyny (stąd często przepisuje się równocześnie diuretyki),
✅ leki przeciw migrenom,
✅ sterydy.

Stres, kortyzol i brak lub niedobór snu

Jeśli:
✅ pomimo stosowania zdrowych nawyków i ujemnego bilansu nie możesz zmniejszyć masy ciała i obwodów,
✅ rano nie możesz założyć żadnego ubrania lub odwrotnie – rano jesteś pięknie płaski, a wieczorem jak gąbka i nadmuchana piłka,
✅ czujesz, jakby gromadziła się woda podskórna, a gdy zdejmujesz obcisłe spodnie lub skarpetki, to na skórze odznaczają się linie szwów odzieży, to:
zastanów się, czy śpisz jak należy, budzisz się wypoczęty, radzisz sobie ze stresem i ile masz w życiu sytuacji, w czasie których tracisz kontrolę nad emocjami.
Im więcej stresu, im mniej snu i im więcej zamartwiania się, tym gorzej dla Twojej wagi!
Wzrost wagi możesz także zauważyć zaraz po intensywnym treningu i kilka, kilkanaście godzin po. Ciężki trening podnosi poziom kortyzolu tak samo jak stresowe sytuacje i brak snu (jeśli myślisz, że śpisz 5h dziennie i to wystarczy to jesteś w błędzie!).
Zbyt wysoki poziom kortyzolu dotyka także osób, które jedzą za mało, stosują diety 1500 kcal przy intensywnych treningach, nie dojadają, głodzą się, unikają węglowodanów.
Nadmiar kortyzolu mówi Twojemu mózgowi: nie pozbywaj się tkanki tłuszczowej, bo przyszły ciężkie czasy, właściciel, czyli TY!, nas nie karmi, nie śpi długo, nie potrafi się zrelaksować i działa jak robot bez żadnej przerwy. W rezultacie – Twoja waga winduje w górę, a Ty tracisz nadzieję, że dieta przynosi jakikolwiek rezultat.
Pamiętaj, że:
– nadmiar stresu,
– nadmiar kortyzolu,
– niedobór snu,
– zbyt mało odpoczynku,
może nie pozwalać Ci schudnąć.
P.S. Kortyzol sam w sobie nie jest zły, jest bardzo potrzebny, ale nadmiar nie jest pożądany! O tym kiedy indziej.

Podaż węglowodanów

Ilość węglowodanów w diecie ma wpływ na cyferki na wadze. Mam na myśli fakt, że węglowodany “dodają” nam kilka gram lub kilogramów. Czy to coś złego? Ależ nie! Są różne strategie żywieniowe pod kątem redukcji masy ciała i NIE MA jednej słusznej metody. Jeśli trafisz na dietetyka, który uważa tylko dietę low carb, bezglutenową czy tylko Paleo za jedyną słuszną metodę – życzę Ci powodzenia. Otwartość na wiele metod i indywidualne dostosowanie ma sens i świadczy o tym, że warto zaufać takiej osobie. Dieta niskowęglowodanowa może być tak samo skuteczna jak wysokowęglowodanowa, ketogeniczna czy IF. Diety niskowęglowodanowe są o tyle fajne, że dają pewien zastrzyk motywacji NA POCZĄTKU jej stosowania. Dlaczego? Węglowodany “wiążą wodę”. Spożyte węglowodany pozostają w naszym krwioobiegu w postaci glukozy na biezące potrzeby energetyczne, ale również są gromadzone w postaci glikogenu w wątrobie i mięśniach. Glikogen z kolei wiąże się z wodą, która WAŻY. To oznacza, że jeśli zaczynamy dietę o obniżonej podaży węglowodanów, nasza waga już po tygodniu stosowania będzie niższa nawet o kilka kilogramów ze względu na pozbycie się ów wody.
Takie uszczuplenie/zwiększenie zapasów wody jest zauważalne nawet na przestrzeni jednego dnia. Jeśli np. wczoraj zjadłaś/eś dużo węglowodanów, bo np. wpadł dodatkowy posiłek (cheat meal) albo zjadłeś więcej węglowodanów, niż zwykle/niż przez ostatnie kilka/kilkanaście dni – Twoja waga może wskazać więcej (chociaż czasem i mniej, zwłaszcza u trenujących intensywnie – P.S. Zumba i ABT to nie jest intensywny trening). Zjawisko będzie jeszcze bardziej zauważalne, gdy dodatkowy posiłek bogaty w węglowodany zawierał dużo sodu.
Wniosek? Nie panikuj, nie wyrzucaj węglowodanów i nie waż się dzień po cheat mealu, a nawet 2-3 dni po. Wszystko wróci do normy po kilku dniach.

Stan zapalny, schorzenie, choroba

Powodem wzrostu wagi może być stan zdrowia, schorzenie lub choroba, o której wiesz i nie znasz związanych z nią konsekwencji lub nie wiesz, bo się nie badasz lub otrzymałaś/eś niewłaściwą diagnozę.
Wzrost wagi może być objawem następujących stanów:
✖️ ciąża (ciąża to nie choroba, żeby było jasne),
✖️ niedoczynność tarczycy,
✖️ Hashimoto,
✖️ zaburzona praca przysadki,
✖️ guz przysadki,
✖️ hiperkortyzolemia,
✖️ insulinooporność, cukrzyca,
✖️ nefropatia cukrzycowa,
✖️ dystymia (depresja nerwicowa),
✖️ HIV/AIDS,
✖️ SIBO,
✖️ PCOS,
✖️ migrena wynikająca z nierównowagi hormonalnej,
✖️ akromegalia,
✖️ stan zapalny wątroby,
✖️ stan zapalny nerek,
✖️ rak jajnika.

Nie są to wszystkie możliwe schorzenia i choroby, a zaledwie kilka, które mogą objawiać się w postaci dodatkowych kilogramów. Nie warto jednak od razu popadać w paranoje. Warto iść się przebadać i skonsultować swoje wyniki badań ze specjalistą.
Profilaktyka, profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka!

Pamiętaj – nie ufaj zbyt często wadze. Jest tyle zależnych, które decydują, ile zobaczysz na liczniku.

11 Lis

open-mic-night

Jeśli cierpisz na zaparcia, wzdęcia, ból brzucha – wiedz, że przyczyna tych problemów może leżeć w pracy tarczycy.
Nasze ciało to złożony system. Skupiając się na samym bólu i tym, jak się czujesz w danym momencie –  nigdy nie doprowadzisz do całkowitej eliminacji dolegliwości i choroby.

Dlaczego tarczyca jest tak ważna?

Tarczyca to tylko element układu hormonalnego i w tym artykule skupię się na jej pracy.

Tarczyca jest fabryką dwóch istotnych hormonów: T3 (trójjodotyronina) oraz T4 (tyroksyna). Zanim jednak tarczyca zacznie je produkować musi zostać pobudzona do działania poprzez inny hormon. Mowa o TSH (hormon tyreotropowy) produkowany przez przysadkę mózgową.
Podsumowując:

Przysadka produkuje TSH –> TSH pobudza pracę tarczycy –> tarczyca produkuje T3 i T4.

Zakładamy, że przysadka działa prawidłowo i produkuje odpowiednią ilość TSH.

Hormony T3 i T4 odpowiadają za Twój metabolizm. Metabolizm to przepływ energii, materii i informacji. Każda komórka Twojego ciała potrzebuje przede wszystkim energii i kiedy metabolizm zawodzi, każda komórka ciała to odczuwa.

Metabolizm niejedno ma imię

Dla wyjaśnienia – metabolizm to nie jest to, kiedy często odwiedzasz toaletę i oddajesz kał. Metabolizm to przepływ energii, materii i informacji. Częstość odwiedzania WC nie ma tu nic do rzeczy.

Można mieć szybki metabolizm i odwiedzać toaletę raz na dwa dni.

Można mieć wolny metabolizm i odwiedzać toaletę trzy razy dziennie.

Metabolizm definiowany jest przez wiele reakcji. w skład których znajdziemy m.in.:

  • metabolizm węglowodanów,
  • metabolizm tłuszczów,
  • synteza białek,
  • katabolizm białek,
  • wydzielanie insuliny,
  • odpowiedź układu nerwowego.

To nie wszystko – to jest tylko kilka reakcji.  Dla uproszczenia wyobraź sobie metabolizm jako następującą sytuację:

We wszystkich komórkach Twojego ciała toczą się procesy życiowe (m.in. wzrost, regeneracja, przemiana materii) w pewnym czasie i pod pewnymi warunkami. Sumując wszystkie procesy życiowe zachodzące w każdej z nich otrzymamy wynik, który nazwijmy METABOLIZMEM.

Co wpływa na to, że procesy życiowe zachodzą w określonym czasie i w określonym tempie? Komórki ciała otrzymują sygnały płynące głównie z jednego źródła, jakim są hormony. Zatem jeśli masz za dużo hormonów lub za mało hormonów, pewne procesy toczą się zbyt szybko lub za wolno. To oznacza, że Twój metabolizm staje się za szybki lub za wolny. Komórki z kolei dają nam sygnały w postaci symptomów i objawów, które m.in.:

  • możemy zauważyć gołym okiem (trądzik, łupież, sucha lub przetłuszczona skóra),
  • wpływają na nasze samopoczucie (senność, stany depresyjne, apatia, zmęczenie),
  • spowalniają realizację celów (brak efektów w redukcji tkanki tłuszczowej),
  • wpływają na pracę innych organów (zaparcia, wzdęcia, obniżone libido).

W praktyce – zarówno zbyt niska jak i zbyt wysoka liczba otrzymywanych sygnałów przez komórki stanowi problem, gdyż wówczas komórki wykonują zbyt mało lub zbyt dużo pracy, niż powinny.

Wróćmy do tematu.

Jaką rolę pełni tarczyca wobec Twoich jelit?

Pamiętaj: zbyt mała jak i zbyt duża ilość hormonów tarczycy to zjawisko niepożądane. Zjawiskiem pożądanym, czyli normalnym jest odpowiednia ilość hormonów tarczycy. Gdy hormonów tarczycy jest zbyt mało, wówczas (w bardzo dużym uproszczeniu!) taką sytuację nazywamy niedoczynnością tarczycy, a gdy jest ich zbyt dużo – nadczynnością tarczycy. Każda sytuacja ma związek z jelitami.
Większość badań opisujących zaparcia, wzdęcia i ogółem problemy jelitowe upatruje przyczyn w pracy układu trawiennego:

  • wydzielanie soków trawiennych,
  • jakość i szybkość perystaltyki jelit,
  • konwersja hormonu T4 w T3,
  • flora bakteryjna jelit w relacji do hormonów tarczycy.

Wiele badań wskazuje na silny związek pomiędzy nieprawidłową ilością hormonów tarczycy, a zaburzeniem pracy układu trawiennego.
Przykładowo – chorujący na Gravesa-Basedova (choroba o podłożu autoimmunologicznym, wykazuje cechy nadczynności tarczycy) mają pięciokrotnie wyższe szanse na rozwój celiakii (1). Tak samo wykazano, choroba Hashimoto (autoimmunologiczne zapalenie tarczycy) ma znaczenie w patogenezie nieswoistego zapalenia jelit – Crohna (2).

Czy to przypadek?

Porozmawiajmy o kowersji.

Przysadka mózgowa wydziela TSH i pobudza do pracy tarczycę. Tarczyca dostając sygnał od TSH zaczyna produkować T4.

Hormon T4 to forma nieaktywna.
Hormon T3 to forma aktywna.

Hormon T4 zbudowany z atomów jodu i bezpośrednio produkowany przez tarczycę wkracza do krwioobiegu. Następnie w tkankach obwodowych ulega konwersji (zamianie) polegającej na usunięciu jednego odpowiedniego (!) atomu jodu i przekształceniu w aktywną formę hormonu: T3. Jeżeli zostanie usunięty niewłaściwy atom jodu, wówczas zamiast hormonu T3 powstanie rT3.

Kiedy jest to możliwe? T4 przekształci się w rT3, gdy mamy niedobory witamin (m.in. jod, cynk, selen), zbyt dużo kortyzolu, stresu w naszym życiu, zbyt wysoki poziom estrogenu.

T4 ulega konwersji do T3 w tkankach obwodowych, czyli gdzie? Głównie w jelitach, ale także w nerkach, wątrobie. Ważna jest nie tylko ilość T4 mogąca przekształcić się do T3. Gdy zabraknie enzymów (m.in. dejodynazy jodotyroninowej) oraz mikroelementów (cynk, selen, żelazo), wówczas konwersja nie zajdzie prawidłowo. Generalnie jest kilka czynników mających wpływ na to, czy i ile pojawi się T3 w wyniku konwersji. Wśród nich kluczową rolę pełni właściwa flora bakteryjna jelit (3). Jednocześnie nieprawidłowa flora zasiedlona niekorzystnymi bakteriami zaburza tworzenie T3 w procesie konwersji (4). Bakterie wydzielają endotoksyny, które obniżają zdolność fagocytozy, czyli procesu wychwytywania niekorzystnych patogenów i tym samym zaburzają środowisko możliwe do właściwej konwersji. Co więcej – zmniejszona aktywność fagocytozy to obniżona odporność. Bywa czasem i tak, że niektóre endotoksyny działają stymulująco na proces fagocytozy. Wywołują nadmierną aktywność odpornościową i wówczas organizm może zacząć atakować własne komórki, co skutkuje rozwojem choroby o podłożu autoimmunologicznym.

Podsumowując – właściwa flora bakteryjna jelit jest niezbędna do prawidłowej konwersji T4 w T3.

Czy Twoja tarczyca powoduje biegunki czy zaparcia?

Biegunki i zaparcia zwykle nie są spowodowane przez jedną dysfunkcję, problem czy nawyk. Znam osoby, które odżywiają się wręcz wzorowo bazując na nieprzetworzonej żywności ze znanego pochodzenia, suplementują witaminy, stosują probiotykoterapię i wciąż problem trawienny istnieje. Przyczyna może leżeć w wielu aspektach.

Generalnie, gdy cierpimy na nadczynność tarczycy (nadprodukcję hormonów – mówiąc w dużym uproszczeniu), to zwykle pojawiają się biegunki. Wówczas jest kilka czynników odpowiadających za ten stan:

  • złe wchłanianie tłuszczów,
  • wzmożona motoryka i krótszy czas pasażu jelit,
  • nadmierne wydzielanie soku żołądkowego,
  • nadmierne wydzielanie enzymów trzustkowych do jelita cienkiego.

Układ trawienny pracuje intensywniej, niż powinien i przez to szybciej pozbywa się trawionego pokarmu przesuwając go ku kolejnym odcinkom aż do uformowania zbędnych resztek do postaci stolca.

Zaparcia natomiast to sytuacja zupełnie odwrotna. Zwykle towarzyszy nam, gdy cierpimy na niedoczynność tarczycy. Wówczas spowolniona perystaltyka jelit oznacza, że szybkość przesuwania się treści pokarmowej jest znacznie mniejsza, a więc pokarm długo zalega w jelitach, a częstość odwiedzin toalety jest niewielka.

Badania potwierdzają również, że osoby ze zdiagnozowaną niedoczynnością tarczycy często cierpią na SIBO, czyli przerost bakteryjny w jelicie.

Czy jeśli diagnozuję stan tarczycy powinno się zbadać stan jelit?

Przyglądając się, jak działa nasz organizm, ile systemów jest zależnych od siebie, ile procesów wynika z innych zawsze powinniśmy mieć na uwadze sprzężenie zwrotne.  W naszym ciele występują sygnały w pewnych obszarach, które mówią coś ważnego innym obszarom. Przykładowo – omawiam tutaj tarczycę i to, że ona wpływa na stan jelit. Jednocześnie działa to w drugą stronę – jelita wpływają na stan tarczycy.

Z tego powodu przyjrzyjmy się jeszcze raz konwersji hormonów tarczycy (T4 do T3) w jelitach, florze bakteryjnej jelit (miejscu, gdzie dokładniej zachodzi konwersja) i stanowi zapalnemu w jelitach (który może utrudniać konwersję, a występuje dość powszechnie).
Przykładowo – masz infekcję pasożytniczą, która powoduje stan zapalny w jelitach. Infekcja sprawia, że konwersja hormonów T4 w T3 będzie niższa. Co więcej – infekcja spowoduje, że przysadka zacznie produkować wysokie TSH. Tym samym dzięki pasożytom zdolność flory bakteryjnej do trawienia pokarmu, wychwytywania i wchłaniania kluczowych witamin w procesie konwersji (jod, selen) będzie zmniejszona.

Trzeba się teraz zastanowić – co było pierwsze? Co spowodowało kaskadę tych niekorzystnych zdarzeń? Obecność pasożyta? Czy może słaba odporność mieszcząca się we florze bakteryjnej, która nie potrafiła pozbyć się pasożyta, zanim ten pokazał swoje oblicze? Trudno znaleźć odpowiedzieć. Jednocześnie to sygnał dla nas, że mając chorą tarczycę – musimy zająć się jelitami w tym samym czasie.

Czy można naprawić jelita i tarczycę w tym samym czasie?

Wielu praktyków uważa, że można to zrobić jednocześnie. Z mojego punktu widzenia trzeba ustalić strategię działania opartą na etapach. Jelita są większym organem, niż tarczyca. Jelita bezpośrednio narażone są na niebezpieczne substancje, toksyny, alergeny, pasożyty, bakterie i to one warunkują wykorzystanie składników pokarmowych i mikroelementów. O ile działania poprawiające pracę jelit i tarczycy powinny opierać się na tych samych zasadach – nieprzetworzona żywność, o tyle makroskładniki z żywności należy dopasować do priorytetu. Przykładowo – mamy osobę z niedoczynną tarczycą i przerostem Candidy. W pierwszym przypadku musimy zachować pewną ilość węglowodanów w diecie, a w drugim węglowodany powinny zostać ograniczone. Czy da się jednocześnie w takim samym tempie leczyć oba organy? W praktyce należy wybrać priorytet dietoterapii. Jeżeli praca tarczycy zależy od pracy jelit, w których panuje chaos bakteryjny – należy doprowadzić w pierwszej kolejność jelita do właściwego stanu, a dopiero w drugim etapie zająć się poprawą konwersji hormonów tarczycy. Czasem jak widzimy – nie można naprawiać dwóch organów jednocześnie, co nie zmienia faktu, że działania będą efektywne, ale czas poprawy pracy jednego organu może się wydłużyć.

 

(1) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2699000/#!po=16.6667
(2) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9563922

(3) http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3049061
(4) http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7714108
(5) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17698907/